Forum Łódź, Forum o Łodzi Strona Główna Łódź, Forum o Łodzi
Witam na forum o Łodzi. Zapraszam do dyskusji
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Murale

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Łódź, Forum o Łodzi Strona Główna -> Ciekawostki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 7:51, 06 Sie 2008    Temat postu: Murale

Kamienice podpisane historią

Oktawia Staciewińska, Maciej Rożniata
2008-08-05, ostatnia aktualizacja 2008-08-05 19:57

Bracia Janowscy, wielcy miłośnicy Łodzi, chcą odnowić zapomniane murale znajdujące się na łódzkich kamienicach. - To będzie świetna lekcja o naszym mieście - przekonują
Na jedynej ocalałej synagodze przy ul. Rewolucji 1905 r. jest rosyjski pościerany napis "Wilhelm Reicher". To nazwisko właściciela. - Budynek przetrwał dzięki Reicherowi, który sporządził fikcyjny akt sprzedaży niemieckiemu partnerowi w interesach. Ten urządził tam skład soli - opowiadają jej historię bracia Marcin i Mariusz Janowscy, wydawcy książek o Łodzi.

To jeden z wielu zapomnianych napisów, który znajduje się na murach łódzkich kamienic. Do ich odnowienia namawiają Janowscy. Wczoraj zorganizowali konferencję przy ul. Traugutta 5, gdzie znajduje się niemiecki mural - "Boże, błogosław sztukę". W tym budynku w czasie wojny znajdowała się składnica książek. Na konferencji był senator PO Krzysztof Kwiatkowski, który zaproponował odnowę istniejących murali oraz utworzenie specjalnych tras turystycznych. Na tablicach informacyjnych znalazłyby się dzieje napisu. Dzięki nim mieszkańcy i turyści mogliby prześledzić historię dawnej Łodzi. Wojewódzki konserwator zabytków wstępnie poparł pomysł.

Bartosz Stępień, autor strony internetowej poświęconej łódzkim muralom: - W Łodzi znajduje się kilkanaście historycznych napisów po rosyjsku, hebrajsku i w jidysz. Są to przede wszystkim napisy reklamy sklepików. Większość można zobaczyć na kamienicach komunalnych. To ważne, bo ich renowację można by przeprowadzić z budżetu miasta.

Pomysł budzi kontrowersje wśród mieszkańców. Lokatorka jednej z kamienic obawia się, że remont kamienicy skończy tylko na odnowieniu frontu. - Grunt to frunt, a co będzie z resztą kamienicy? - pyta.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 7:52, 06 Sie 2008    Temat postu:

Murale do renowacji?

Wtorek, 5 sierpnia 2008

Trzej pasjonaci historii Łodzi chcą ratować zabytkowe napisy, jakie pozostały na murach niektórych kamienic w centrum. W tym celu przygotowali pismo do władz Miasta, proponując znalezienie pieniędzy na ten cel w budżecie Gminy.

R. Mielczarek

ŹRÓDŁO: www.toya.net.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:08, 06 Sie 2008    Temat postu:

Ratujmy historyczne napisy

6.08.2008

Boże błogosław sztukę - to tłumaczenie jednego z niemieckojęzycznych napisów, reklamujących przedwojenną składnicę książek przy obecnej ulicy Traugutta. To także hasło akcji ratowania historycznych napisów na elewacjach łódzkich kamienic. Akcję zainicjowali Bartosz Stępień, twórca portalu internetowego poświęconego łódzkim napisom i muralom, oraz senator Krzysztof Kwiatkowski.

- Zachowane w Łodzi napisy pozwalają prześledzić przynajmniej sto lat wielokulturowej historii miasta - zapewnia senator Kwiatkowski. - Dzięki charakterystycznym reklamowym czcionkom można określić wiek napisów z dokładnością do dziesięciu lat.

Miłośnicy starych inskrypcji na murach wystąpili do prezydenta Łodzi i wojewódzkiego konserwatora zabytków o pomoc. Chcieliby, żeby każdy napis został odnowiony i zabezpieczony oraz żeby towarzyszyła mu tablica z historią danego miejsca czy firmy.

- Mam nadzieję, że miasto może zaangażować się finansowo w remont napisów, nawet jeśli remonty kamienic planowane są osobno - liczy Bartosz Stępień. - Dobrze też, że zaczyna się o tym dyskutować, bo to świadectwo historii miasta i wielojęzyczności jego mieszkańców.

Pomysłodawcy akcji ratowania łódzkich napisów apelują także do łodzian o zgłaszanie kolejnych miejsc z historycznymi napisami i reklamami.

Napis w bramie przy Traugutta nie przetrwa kolejnej zimy



Adam Kuźmicki - POLSKA Dziennik Łódzki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:06, 12 Sie 2008    Temat postu:

Historia Łodzi malowana na murach

Grzegorz Blachowski
2008-08-11, ostatnia aktualizacja 2008-08-11 18:26

On jest fotografem, ona grafikiem. Zakochali się i w sobie, i w Łodzi. Młoda łódzka para wpadła na pomysł stworzenia autobusowego szlaku turystycznego po łódzkich muralach. Ich projektem zainteresowało się Muzeum Sztuki

Wszystko zaczęło się pół roku temu, kiedy Marcin postanowił walczyć o starą reklamę Zenitu na kamienicy przy skrzyżowaniu ulic Sienkiewicza i Orlej. - Przechodziłem obok niej latami i podziwiałem grafikę na wysokim poziomie. Pewnego dnia dowiedziałem się, że będą tam nowe biurowce i mural zniknie. Zadzwoniłem do właścicielki budynku, by przekonać ją, że ta reklama na ścianie to zabytek. Nie wiedziała, o czym mówię. Kiedy ją przekonałem, było za późno. Mural usunięto. Ma tam powstać jakaś nowoczesna reklama - opowiada Marcin.

Postanowił nie dopuścić do kolejnych zniszczeń zabytków. Wspólnie ze swoją dziewczyną Kasią zaczęli zbierać informacje o łódzkich muralach i opracowali projekt uratowania najpiękniejszych.

Po pracy wsiadali na rowery lub do samochodu i jeździli po mieście. Robili zdjęcia murali i spisywali ich dokładną lokalizację. Wreszcie zaczęli pracę nad szlakiem. - Miałby składać się z czterech przystanków - na każdym po kilka murali głównie z lat 50., 60., 70. Niektóre są zupełnie przypadkowe, inne reklamują firmy lub sklepy znajdujące się w pobliżu. Niekoniecznie w tej samej kamienicy - opowiada Marcin.

Kasia: - Jest ich naprawdę sporo. W Łodzi na pewno ponad sto. Ludzie często ich nie zauważają, choć codziennie przechodzą obok. To na przykład sztandarowy mural zakładów "Lido" przy ul. Wólczańskiej, "Pewexu" przy ul. Sienkiewicza, "Olimpii" na rogu Sienkiewicza i Tymienieckiego czy "Armii Ludowej" przy zbiegu al. Kościuszki i ul. Żwirki.

Przystanki wycieczki są dobrane nie tylko ze względu na atrakcyjność grafik, ale także na lokalizację... parkingów. - Bo planujemy organizować wycieczki autokarowe. Musimy przewidzieć miejsca, gdzie grupa zwiedzających mogłaby spokojnie wysiąść i podziwiać sztukę murali - opowiada Marcin.

Autorzy szlaku mają nadzieję, że wycieczki szlakiem łódzkim reklam mogłyby mieć dwojaki charakter. - Z jednej strony oglądając malowidło można porozmawiać o historii miasta, architekturze, przemyśle włókienniczym. Z drugiej chcielibyśmy, żeby na murale spojrzeć także z punktu widzenia artysty - wyjaśnia para.

Według nich jednym z przewodników wycieczki mógłby być wykładowca Akademii Sztuk Pięknych. - Mógłby opowiadać, jak ciekawe rozwiązania graficzne zostały zastosowane. Barwy, kreski, litery. Ciekawe jest to, że każdy taki obrazek ścienny to koncept, metafora. To coś takiego jak sztuka plakatów przedwojennych - ekscytuje się Kasia.

W projekcie Kasi i Marcina pojawiły się także inne pomysły na promocję reklam na kamienicach. Są wśród nich pocztówki z łódzkimi muralami, a także sposoby na pozyskanie pieniędzy na ich odnowę. - Mogliby pomóc prywatni sponsorzy. W zamian firmy umieszczałyby swoje logo pod odnowionymi muralami. Powstałaby wtedy na przykład turystyczna mapa z zaznaczonymi lokalizacjami reklam i nazwami ich sponsorów - deklaruje Kasia.

Pomysł pary łodzian spodobał się Jarosławowi Suchanowi, dyrektorowi Muzeum Sztuki. - Murale stanowią charakterystyczny, a zarazem zagrożony element łódzkiego pejzażu. Są tworem paradoksalnym, gdyż powstawały jako reklamy w okresie, gdy do kupowania nikogo nie trzeba było namawiać. Cokolwiek pojawiało się w sklepach, znikało natychmiast. W rezultacie funkcją murali stawało się nie tyle namawianie klientów do kupna reklamowanego towaru, ile ozdabianie miast - wyjaśnia.

Muzeum Sztuki już w listopadzie zorganizuje wspólnie z Kasią i Marcinem pierwszą próbną wycieczkę ich szlakiem w ramach inauguracji filii Muzeum Sztuki w Manufakturze. Jeśli wycieczka okaże się sukcesem, być może na stałe zagości w jego programie.

Zainteresowanie łódzkimi muralami jest coraz większe. Od lat swoją stronę na ich temat prowadzi Bartosz Stępień. Na jego portalu www.murale.mnc.pl można oglądać zdjęcia i opisy większości malowideł na ścianach w naszym mieście.

Naścienne reklamy z czasów PRL-u podobają się także innym miłośnikom Łodzi - braciom Marcinowi i Mariuszowi Janowskim. Wspólnie z senatorem PO Krzysztofem Kwiatkowskim chcą je odnowić. Wojewódzki konserwator zabytków wstępnie poparł ich pomysł.

- Skoro mamy ten sam cel, może warto połączyć siły? Do Łodzi przyjeżdżają już studenci architektury z zagranicy, żeby podziwiać nasze budynki. Może zaczną przybywać, aby oglądać nasze murale? - zastanawia się Kasia.

Murale

Ich nazwa pochodzi z języka hiszpańskiego i oznacza "ścienny". Określa się tak dekoracyjne malarstwo ścienne powstałe w Meksyku i Ameryce Łacińskiej w pierwszej połowie XX wieku. Pionierzy murali używali lakierów samochodowych. Dziś zamiast nich używa się farb z żywic sztucznych. Artyści, którzy rozwinęli tę działalność, to David Alfaro Siqueiros, Jose Clemente Orozco i Diego Riyera. Uprawiali oni sztukę zaangażowaną społecznie, dydaktyczną, stosując proste alegorie i dosadną ekspresję wyrazu.

(źródło: Zwolińska Krystyna, Malicki Zasław, Mały słownik terminów plastycznych, Warszawa 1990)




Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:50, 23 Lis 2008    Temat postu:

Spacer szlakiem łódzkich murali

jp
2008-11-20, ostatnia aktualizacja 2008-11-21 10:46

W sobotę wraz z Muzeum Sztuki organizujemy spacer szlakiem łódzkich murali, czyli malowideł na ścianach, które są swoistą otwartą galerą sztuki. Przedsięwzięcie jest jedną z akcji związanych z uruchomieniem nowej przestrzeni muzealnej - ms2.

Jutro wraz z Muzeum Sztuki organizujemy spacer szlakiem łódzkich murali, czyli malowideł na ścianach, które są swoistą otwartą galerią sztuki. Przedsięwzięcie jest jedną z akcji związanych z uruchomieniem nowej przestrzeni muzealnej - ms2.

Kto chce uczestniczyć w sobotnim spacerze, powinien zgłosić się do "Gazety". Zapisy przyjmujemy jeszcze tylko dziś (piątek) w godz. 12-14, tel. 42-631 60 64. Mamy do dyspozycji 100 miejsc. Jutro w "Gazecie" pokażemy trasę i opiszemy najciekawsze łódzkie murale. Pomysłodawczynią akcji jest Katarzyna Jasińska, która wraz z Anną Saciuk-Gąsowską jest kuratorką przedsięwzięcia. Uczestniczy w nim również Bartosz Stępień, twórca strony internetowej poświęconej łódzkim muralom. Profesor Mariusz Łukawski wspiera akcję merytorycznie. Wędrówkę po muralach poprowadzi dziennikarka "Gazety Wyborczej" Joanna Podolska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:29, 24 Lis 2008    Temat postu:

Spacer szlakiem murali

Joanna Podolska
2008-11-23, ostatnia aktualizacja 2008-11-23 19:13

Ponad sto osób wsiadło w autobus pod ms2, by razem z nami przejechać się szlakiem łódzkich murali. Było bardzo zimno i padał śnieg, a mimo to goście dotrwali do końca wycieczki, fotografowali ścienne malowidła z czasów PRL i dyskutowali o sztuce.

Spacer szlakiem murali towarzyszył otwarciu nowego gmachu Muzeum Sztuki w Łodzi - ms2. Ma to swoje głębokie uzasadnienie. Wielkoformatowe prace artystyczne tworzone na zewnętrznych ścianach budynków, znane jako murale, mają w Łodzi interesującą kompozycję geometryczno-abstrakcyjną. To swoista galeria miejska na murach. - Choć na ogół są zwykłą reklamą łódzkich fabryk i ich produktów, formą plastyczną wyraźnie nawiązują do tendencji sztuki konstruktywistycznej, specyficznej dla łódzkiego środowiska artystycznego związanego z kręgiem Muzeum Sztuki - podkreślał prof. Mariusz Łukawski z Pracowni Projektowania Plakatu łódzkiej ASP.

W sobotę zaczęliśmy od reklamy Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego "Lido" przy ul. Wólczańskiej, potem obejrzeliśmy m.in. mural Totalizatora Sportowego i wyzierającą spod niego reklamę fabryki konserw, gdzie kusi "baranina z kapustą". Podziwialiśmy też potężne kolorowe malowidło zakładów im. Armii Ludowej na rogu al. Kościuszki i Żwirki oraz tajemnicze pasy z pingwinami na dawnych zakładach Eskimo. Po drodze mieliśmy pięć przystanków, gdzie trzeba było wyjść z autobusu i posłuchać o artystycznych walorach murali. Za każdym razem trudniej było opuszczać ciepłe wnętrze, bo na zewnątrz rozszalała się śnieżyca. Ale wszyscy dotrwali. Narzekali tylko na stan malowideł, które powoli znikają z krajobrazu Łodzi. Pomysłodawczynią akcji jest Katarzyna Jasińska, która wraz z Anną Saciuk-Gąsowską, kustoszem Działu Sztuki Nowoczesnej Muzeum Sztuki, była kuratorem przedsięwzięcia. - Łódzkie murale mają oryginalną formę wizualną, powstawały w czasach, kiedy polska grafika była ceniona na świecie. Po odnowieniu mogłyby stać się atrakcją turystyczną Łodzi. Na świecie sztuka lat 70. zyskuje na popularności - podkreśla Jasińska.

- Dlaczego by nie włączyć miasta w ratowanie takich malowideł? Choćby jednego w roku - podpowiadał jeden z uczestników.

Nowe informacje, które udało się zdobyć już podczas spaceru (m.in. nazwiska kolejnych twórców), w pierwszej kolejności trafią na stronę internetową www.murale.mnc.pl stworzoną przez Bartosza Stępnia, który zbiera je od wielu lat.

- Dzięki tym malowidłom Łódź rzeczywiście jest mniej szara. I na pewno murale na całej ścianie są ładniejsze od tych okropnych billboardów upstrzonych na murach. Może warto zaapelować do plastyka miasta, żeby kilka uratować - wtedy będziemy mieć galerię miejską na murach z prawdziwego zdarzenia. Bo na razie, mówiąc szczerze, to trochę jest na wyrost, bo prawie ich nie widać - stwierdziła jedna z uczestniczek wycieczki.

Zdjęcia łódzkich murali (zwłaszcza tych, które już nie istnieją), a także informacje o twórcach i zleceniodawcach prosimy nadsyłać z dopiskiem „murale” na adres: „Gazeta Wyborcza”, ul. Sienkiewicza 72, 90-318 Łódź, e-mail: listy@lodz.agora.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:13, 04 Lis 2009    Temat postu:

W Łodzi powstało kolejne megagraffiti

Bartłomiej Dana
2009-07-12, ostatnia aktualizacja 2009-07-12 18:25

Łódź to marzenie grafficiarza. Tutaj możemy oglądać słynną "Łódkę", tutaj niedawno "wykwitł" Gortat. I tutaj można podziwiać mural, który właśnie powstał na ścianie kamienicy przy ul. Zachodniej 50. Bo Łódź to wymarzone miasto każdego street-artowca

Malunek ma ponad 300 m kw. i jest trzecim co do wielkości graffiti w mieście. Do słynnej "Łódki", muralu widniejącego na ścianie kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 152 o powierzchni 960 m kw., trochę mu brakuje. Ale dzieło i tak robi piorunujące wrażenie. - Staramy się nie odcinać tego, co robimy, od historii miejsca, w którym pracujemy - opowiada Cyber aka Czaplino ze Stowarzyszenia Pracownia Sztuki Żywej, który wraz z Gregorem aka Bombalino stworzył pracę. - W przypadku tego projektu było podobnie. Chcieliśmy namalować mural, który jednoznacznie kojarzyłaby się z historią Łodzi. A ta jest przecież unikatowa w skali całego kraju.

Praca utrzymana jest w barwach purpury, czerni i różu. Przedstawione na niej postacie i przedmioty nawiązują do historii miasta. Jest tam Pan Kamera, a także Człowiek-Szafa i stara maszyna do szycia - symbole Łodzi włókienniczej. W tle przewija się kameleon. - Na naszych oczach Łódź zmienia się z miasta przemysłowego w kulturalne - mówi artysta. - To zwierzę miało symbolizować zmienność miasta.

Przygotowanie muralu pochłonęło ok. 80 puszek farby i zajęło autorom sześć dni. Jak przyznaje sam Cyber, trudno byłoby zebrać samemu pieniądze na tak duży projekt. Dlatego artyści zwrócili się po pomoc do jednej z firm odzieżowych, której oferta skierowana jest głównie do ludzi młodych, związanych m.in. ze street-artem - sztuką ulicy. Firma dała pieniądze na farbę. W zamian artyści zostawili pod spodem logo marki.

Ale to nie wszystko. - Projekt spodobał się nam tak bardzo, że postanowiliśmy zapoczątkować ogólnopolską akcję street-artową - mówi Julian Chmielewski, specjalista ds. marketingu. - W całej Polsce powstaną murale związane z historią miast. Łódź jest pierwsza. Ale już za kilka dni w Gdańsku w przejściu podziemnym powstanie kolejny. A następne? Nie chcemy zdradzać szczegółów akcji.

Mural na ścianie przy ul. Zachodniej 50 nie jest pierwszą tak ogromną pracą w mieście. Cały czas przy ul. Limanowskiego powstaje praca przedstawiająca Marcina Gortata. W Pasażu Schillera - projekt poświęcony promocji Łodzi jako Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Na budynku Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej przy ul. Rewolucji 1905 r. też można podziwiać wielkie murale.

Sam Czaplino przyznaje, że jego prace oglądać już można w Gdańsku i Łowiczu, z którego pochodzi. Ale nigdzie nie pracowało mu się tak dobrze jak w Łodzi. Bo to miasto jest marzeniem każdego artysty ulicy. - Wszystko powinno działać na zasadach kontrastu - opowiada. - W mieście jest wiele brzydkich miejsc. I dobrze, że są. Ale jednocześnie powinno tu być wiele miejsc estetycznych, odnowionych. Tych w Łodzi brakuje. Dlatego sami to robimy.

Również zdaniem Chmielewskiego w Łodzi graffiti trafiło na podatny grunt. - Stało się nieodłącznym elementem miasta. Gdyby nie sztuka uliczna, Łódź wyglądałaby nieswojo - przyznaje.


To drugie pod względem wielkości graffiti w mieście. Projekt ma 633 mkw. i przedstawia Marcina Gortata, łodzianina, jedynego Polaka grającego w lidze NBA. Mural ma promować mistrzostwa Europy w koszykówce mężczyzn i w siatkówce kobiet w Łodzi


"Łódkę" stworzyli artyści z grupy Design Futura Pomysł na mural powstał w czasie akcji "Kolorowa Tolerancja. W pierwszej wersji malunek przedstawiał łodzie na oceanie. Urzędnicy zarzucali projektowi, że jest za mało miejski i polecili dodać elementy kojarzące się z ul. Piotrkowską


Mural nawiązuje do tradycji Łodzi. Jest tam Pan Kamera, a także Człowiek-Szafa i stara maszyna do szycia - symbole Łodzi włókienniczej. W tle przewija się kameleon

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:14, 04 Lis 2009    Temat postu:

Mural pomoże w walce z nałogiem

Bartłomiej Dana
2009-07-20, ostatnia aktualizacja 2009-07-20 21:02

To będzie Hitler z papierosem w zębach czy może człowiek w roli popielniczki? Na razie nie wiadomo. Ale pewne jest, że pod koniec sierpnia w Łodzi powstanie pierwszy w mieście mural antynikotynowy

Na kilka dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego na billboardach w większości dużych miast w Polsce pojawiły się plakaty z napisem "Zapraszamy do urn". Ale wcale nie zachęcały do wzięcia udziału w głosowaniu. Zamiast urn wyborczych na plakatach były urny kremacyjne z opartym na nich niedopałkiem papierosa. Robiły za popielniczkę. To był fragment kampanii antynikotynowej i nowego serwisu społecznościowego dla rzucających palenie.

Tuż przed wyborami plakaty robiły ogromne wrażenie, ale po wyborach zaklejono je nowymi. Dlatego członkowie stowarzyszenia Manko, organizatorzy akcji "Polska bez papierosa", poszli o krok dalej. I zrezygnowali z plakatów na rzecz graffiti.

- Szukaliśmy innych form przekazu, żeby zachęcić do rzucenia palenia - opowiada Magdalena Petryniak ze stowarzyszenia Manko. - Uznaliśmy, że najlepszą formą będzie mural, którego nie da się tak łatwo usunąć. W dziesięciu miastach Polski, w których w ubiegłych latach prowadziliśmy akcję antynikotynową "Polska bez papierosa", zorganizowaliśmy konkurs na najlepsze murale antynikotynowe. Łódź jest bardzo zaangażowana w akcję. Rysunek, który powstał w Zakopanem, wykonał chłopak z Łodzi.

Konkurs jest dwuetapowy. Najpierw zbierane są projekty dla poszczególnych miast. Spośród nich wybierany jest najlepszy. Osoba lub zespół, który go przygotował, otrzymuje od organizatorów przestrzeń i materiały do jego wykonania. W drugim etapie zdjęcia murali trafiają na stronę internetową kampanii, gdzie w październiku internauci wybiorą zwycięski projekt.

Jak wyglądają koncepcje murali w innych miastach? Jeden z lubińskich projektów przedstawia portret Adolfa Hitlera z papierosem wetkniętym w usta. W głowę dyktatora wycelowano strzałkę. Nad nią napis: "6,5 miliona". Tyle ofiar spośród 50 milionów, które pochłonęła II wojna światowa, przypisuje się Hitlerowi. Druga strzałka wskazuje na papierosa. Napis nie pozostawia wątpliwości: "52 miliony". To liczba ofiar nikotyny. Zabrała więcej ludzi niż największy konflikt zbrojny w dziejach ludzkości.

Inny mural pokazuje głowę człowieka z ponabijanymi w nią papierosami. Nad głową umieszczono hasło: "Nie bądź popielniczką".

- Rzeczywiście, niektóre projekty wyrażają ideę przewodnią w sposób bezkompromisowy - podsumowuje Rafał Kałwa, koordynator konkursu. - Najwyraźniej ich autorzy uważają, że odbiorcą trzeba naprawdę mocno wstrząsnąć, by zmienić coś na lepsze. Podzielamy to przekonanie i cieszymy się, że wykonane prace mogą spowodować rozpoczęcie dyskusji społecznej na temat palenia.

Do tej pory konkursowe murale powstały w Toruniu, Zakopanem i Przemyślu. Na swoją kolej czekają: Łódź, Lublin, Trójmiasto, Bielsko-Biała, Kraków, Wrocław, Gliwice. - Graffiti w Łodzi powstanie pod koniec sierpnia lub na początku września - mówi Petryniak. - Ale gdzie i jak będzie wyglądać - tego jeszcze nie wiemy. Na razie zbieramy pomysły.

bartlomiej.dana@lodz.agora.pl



+ramka

Skąd się wzięły murale?

Wykorzystanie murali jako formy społecznie zaangażowanego przekazu spopularyzowali w latach 20. ubiegłego wieku przedstawiciele tzw. Szkoły Muralistów Meksykańskich. Artyści tacy jak Diego Rivera (mąż Fredy Kahlo), Jose Clemente Orozco czy Daniel Alfaro Siqueiros tworzyli wielkopowierzchniowe malowidła na ścianach najważniejszych budynków użyteczności publicznej w mieście Meksyk. W ten sposób pokazywali poparcie dla idei krytyki kapitalizmu. Murale stały się formą gloryfikacji rewolucji robotniczej i afirmacji tradycyjnej kultury narodowej. Atrakcyjny wizualnie przekaz, który pojawiał się często z dnia na dzień, przykuwał uwagę i skłaniał do refleksji. I prowokował do opowiedzenia się po jednej z dwóch stron: bycia za albo przeciwko. Ale nigdy obojętnym.

40 lat później na terenie Stanów Zjednoczonych murale stały się powszechnie wykorzystywanym narzędziem propagowania postulatów ruchu obrony praw człowieka. W tym samym czasie wielkie malowidła "zakwitły" na ścianach budynków Irlandii Północnej, dokumentując konflikt rozgrywający się między katolikami a protestantami. Dzisiaj murale powstałe w Irlandii na przełomie lat 60. i 70. są jedną z największych atrakcji turystycznych Belfastu.








Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:14, 04 Lis 2009    Temat postu:

Odsłonięcie graffiti Gortata

bujal
2009-08-09, ostatnia aktualizacja 2009-08-10 14:07

Drugie co do wielkości graffiti w Łodzi zostanie oficjalnie odsłonięte w poniedziałek o godz. 9

Ponad miesiąc prac dwójki artystów. Ponad 400 litrów zużytej farby. Ponad 600 metrów kwadratowych zajętej powierzchni. Drugie co do wielkości graffiti w Łodzi zostanie oficjalnie odsłonięte w poniedziałek o godz. 9.

Mural powstał na budynku przy ul. Limanowskiego 13. Ma promować mistrzostwa Europy koszykarzy i siatkarek, które zostaną rozegrane w Łodzi. Głównym elementem malowidła jest wizerunek Marcina Gortata. 25-letni wychowanek ŁKS-u jest jedynym Polakiem grającym w NBA. Mural jest dziełem łódzkich artystów: Pawła Herta (Ovca) i Sławomira Krysiaka (Meisal).

Gościem specjalnym odsłonięcia graffiti będzie Gortat, który następnego dnia - już jako reprezentant Polski - zagra w towarzyskim spotkaniu z Chorwacją w nowej hali Arena Łódź. W czasie ceremonii nie zabraknie również wielu niespodzianek i atrakcji. Jedną z głównych jest 200 piłek do koszykówki, które "Gazeta" będzie rozdawać pod swoim balonem.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:14, 04 Lis 2009    Temat postu:

Graffiti z Gortatem już gotowe (zdjęcia)

dab

2009-08-10, ostatnia aktualizacja 2009-08-10 18:41

Na ścianie przy Limanowskiego można już podziwiać mural z wizerunkiem naszego najlepszego koszykarza i siatkarek

Na budynku przy ul. Limanowskiego 13 powstało drugie co do wielkości graffiti w Łodzi. Wczoraj zostało pokazane. To mural o powierzchni 603 metrów kwadratowych z wizerunkiem koszykarza Marcina Gortata na pierwszym planie.

Przez ponad miesiąc malowało je dwóch artystów. Malowidło ma przede wszystkim promować wrześniowe mistrzostwa Europy koszykarzy i siatkarek, które zostaną rozegrane m.in. w Łodzi. - Ściana wygląda bardzo okazale - mówił Gortat, który dziś i jutro (o godz. 17) wystąpi w Łodzi w towarzyskim meczu Polski z Chorwacją. - Bardzo się cieszę, że coś tak efektownego powstało w moim rodzinnym mieście, a tym bardziej w dzielnicy, w której się wychowałem. Mam nadzieję, że to przyciągnie łódzkich kibiców na mecze koszykówki, a najmłodszych do uprawiania tej dyscypliny sportu.

"Gazeta Wyborcza" przygotowała dla swoich czytelników piłki do koszykówki, na których Gortat składał wczoraj autografy.


Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:15, 04 Lis 2009    Temat postu:

Street art: nowe murale zamiast zniszczonych elewacji

Aleksandra Hac
2009-11-02, ostatnia aktualizacja 2009-11-02 20:17

Łodzianie sami chcą uporządkować przestrzeń miasta. Na początek wybrali zdewastowaną stronę ul. Zachodniej. Twórcy street artu zamierzają odnowić przy niej elewacje kilku kamienic

Galeria Zachodnia, bo tak będzie się nazywać, jest częścią projektu Urban Forms, czyli miejskie formy. To pomysł grupy łodzian na uporanie się m.in. z problemem zniszczonych kamienic przy jednej z głównych ulic w mieście.

- Specyfiką Łodzi jest wielka liczba pustych ścian, które sprawiają wrażenie, że miasto odwraca się do nas plecami. Niestety, wyróżnia nas to w kraju. Wielkoformatowe malowidła są jednym z najlepszych sposobów na przekształcenie ich w walor - mówi Teresa Latuszewska-Syrda, jedna z pomysłodawczyń Urban Forms.

Przedsmak tego, jak ul. Zachodnia może się zmienić, już można zobaczyć na ścianie kamienicy pod numerem 52. To dzieło Gregora a.k.a. Bombalino i Tybera a.k.a. Czaplino, którzy zaangażowali się w projekt. Na jednej ze ścian budynku straży pożarnej stworzyli mural nawiązujący do historii miasta, znaleźli się tam m.in. Człowiek-Szafa, Pan z Kamerą i maszyna do szycia. Jest też kameleon symbolizujący przemianę Łodzi w miasto kulturalne.

Kolejne murale mają się pojawić na kilku innych kamienicach przy ul. Zachodniej. Następny, o powierzchni 2 tys. m kw., ma powstać na ścianie w pasażu Rubinsteina. Ten będzie inspirowany twórczością Fryderyka Chopina, bo rok 2010 będzie właśnie rokiem tego kompozytora w Polsce. Malowaniu mają towarzyszyć warsztaty muzyczne prowadzone przez Michała Urbaniaka, którego organizatorzy imprezy zaprosili do współpracy.

Projekt festiwalu Urban Forms został wczoraj przedstawiony łódzkim radnym. Obok Galerii Zachodnia i Łódź Chopin 2010 złożą się na niego także międzynarodowa konferencja poświęcona estetyce przestrzeni publicznej i konkurs dla młodych artystów na projekty murali, które odmienią wygląd przejść podziemnych przy Centralu i Galerii Łódzkiej.

Galerię Zachodnią organizatorzy festiwalu chcą otworzyć 6 czerwca przyszłego roku. Wernisażowi mają towarzyszyć projekcje filmów, koncerty i pokazy. Konferencja z miastami partnerskimi Łodzi została zaplanowana na koniec kwietnia. Z kolei konkursy na projekty murali w przejściach podziemnych zostaną ogłoszone na początku roku.

Budżet Urban Forms został oszacowany na 1 mln 770 tys. zł. Po 10 proc. tej kwoty ma pochodzić z unijnych funduszy i od sponsorów, 40 proc. z innych funduszy i grantów, a pozostała kwota ma być wsparciem od miasta. Jednak dofinansowanie z kasy Łodzi w wysokości 700 tys. zł jest nierealne, bo urzędnicy tną wydatki na łódzkie festiwale (patrz tekst poniżej).

Monika Karolczak, wicedyrektorka biura promocji w magistracie: - Rozmawialiśmy już z organizatorami imprezy. Wiadomo jednak, że przyszłoroczny budżet będzie ograniczony w porównaniu z tym rokiem. Chcemy wesprzeć te działania. Istnieje możliwość finansowania ich z innych źródeł, na przykład konferencji międzynarodowej ze środków na współpracę z miastami partnerskimi Łodzi.

Agnieszka Nowak, radna Platformy Obywatelskiej: - Jeśli miasto nie dofinansuje tego festiwalu w kwocie, o jaką wnioskujecie, czy będziecie w stanie zdobyć pieniądze w inny sposób?

Teresa Latuszewska-Syrda: - Myślę, że tak. Staramy się o dofinansowanie z różnych źródeł i mamy duże szanse na ich zdobycie. Złożyliśmy już wnioski o fundusze unijne i w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Większości radnych spodobał się projekt Urban Forms. Niektórzy mieli jednak zastrzeżenia. - W planach jest przebudowa kwartałów przy ul. Zachodniej. Jeśli ta galeria ma powstać na chwilę, to jest to chyba zbyt wysoki koszt - mówiła Bożenna Jędrzejczak, radna Prawa i Sprawiedliwości.

Letuszewska-Syrda: - Tymczasowość jest jedną z cech sztuki ulicznej.

Ilona Orczykowska, radna PO: - Miasto działa nieudolnie i opieszale. Widok wielu miejsc przyprawia o dreszcze. Musimy znaleźć środki na dbanie o przestrzeń publiczną. Może należałoby poszukać pieniędzy w innych wydziałach? Jeśli ci państwo chcą porządkować przestrzeń publiczną, to pomóżmy im.

Mural to naścienne malowidło. W przeszłości w Polsce były najczęściej reklamami przedsiębiorstw państwowych. Wiele z nich widać jeszcze na elewacjach kamienic. Te tworzone współcześnie są zwykle obrazami będącymi refleksją autora w jakimś temacie albo nawiązaniem do charakteru miejsca

aleksandra.hac@lodz.agora.pl

A co Wy sądzicie o pomyśle takiej galerii? Czy ścienne malowidła to dobry kierunek, by miasto zyskało na urodzie? A może jest to ryzykowny pomysł, który zwiększy chaos w łódzkiej przestrzeni? Czekamy na opinie listy@lodz.agora.pl






Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:15, 04 Lis 2009    Temat postu:

Murale jako sposób promocji miasta

Anna Pawłowska

Dzisiaj 03:07:51 , Aktualizacja dzisiaj 11:46:49
Ratowanie murali z czasów PRL i tworzenie nowych malowideł na ścianach kamienic proponuje Fundacja Wspierania Sztuki Ulicy Outline Teresy Latuszewskiej-Syrdy.
Nie wiadomo jednak, czy na pomysł znajdą się środki w budżecie miejskim.
W poniedziałek, podczas spotkania komisji promocji radnych miejskich, Fundacja Outline przedstawiła swoje nowe projekty. Jednym z nich jest ratowanie łódzkich murali, akcja zainicjowana przez graficzkę i miłośniczkę tego typu sztuki, Katarzynę Jasińską, obecnie współpracującą z Fundacją Outline.

Duże malowidła naścienne, powstające w latach 60.-70., najczęściej były reklamami firm włókienniczych czy odzieżowych, choć nie tylko. Dziś niszczeją w zapomnieniu.

- Jestem grafikiem, zwracam uwagę na rzeczy związane z przestrzenia miejską. Poza tym pamiętam te murale z dziecństwa, mam do nich sentyment - opowiada Katarzyna Jasińska. - W Polsce ta forma sztuki jest niedoceniana, ale na świecie obecnie trwa moda na design z lat 60.-70. Jeśli teraz nie uratujemy naszych murali, to za dziesięć lat będziemy chcieli je odtwarzać.

Graficzka zwraca uwagę na to, że polskie reklamy naścienne różnią się od zagranicznych prac z tego czasu. Nasze mają ambitniejszą, wyrosłą z tradycji Polskiej Szkoły Plakatu, formę. Outline chce doprowadzić do wpisania PRL-owskich murali na listę zabytków i akcja ta ma duże poparcie wśród lokalnych artystów.

Innym projektem Fundacji Outline są Urbanforms (czyli formy miejskie), przedsięwzięcie, które ma łączyć wszystkie formy sztuki ulicznej: od graffiti, hip-hop, po breakdance. Twórcy festiwalu, rozplanowanego na lata 2010-2016, chcą, żeby wszelkie zdarzenia z dziedziny street artu służyły promocji miasta jako Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Myślą o włączeniu w projekt zagranicznych miast partnerskich Łodzi.

W ramach Urbanforms miałaby powstać seria nowych murali - graffiti na ścianach kamienic wzdłuż ulicy Zachodniej, stąd proponowana nazwa przedsięwzięcia: Galeria Zachodnia. Pomysłodawcy chcą w podobny sposób zagospodarować przejścia podziemne w okolicach Galerii Łódzkiej, Centralu i dworca Łódź Kaliska. Powstaniem muralu w postaci ogromnego graffiti można uczcić także Rok Chopinowski w 2010 roku. Na 2 tys. m kw. tylnej elewacji kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 79 miałby wtedy powstać projekt metaforycznie łączący kompozytora z naszym miastem, choćby w temacie "Gdyby Chopin zagrał w Łodzi...". Wydarzeniem muzycznym, które towarzyszyłoby outline'owskiemu projektowi Chopin 2010, ma być koncert Michała Urbaniaka, znakomitego skrzypka jazzowego z amerykańskim zespołem Urbanator oraz warsztaty muzyczne prowadzone przez artystę.

Kolejnym outline'owym pomysłem, który ma zostać przedstawiony na jednym z najbliższych posiedzeń komisji sportu Rady Miasta Łodzi, jest rozpisany na te same sześć lat festiwal Street Games Tour, organizowany przez Fundację Outline z łódzkim Akademickim Związkiem Sportowym. Ma to być impreza promująca wszelkie rodzaje aktywności ulicznej, takie, jak podwórkowa koszykówka.

Street Games Tour zakładałby zorganizowanie turniejów koszykówki ulicznej we Wrocławiu i Poznaniu z finałem w Łodzi. Wydarzeniom sportowym towarzyszyłyby koncerty, działania z kręgu street artu, warsztaty i pokazy.

Na realizację całości potrzeba 1,7 mln zł. Od urzędu miasta fundacja pragnie uzyskać 40 procent sumy, resztę chce pozyskać z innych źródeł. Włądze miasta na razie decyzji nie podjęły, ale już wiadomo, że przyszłoroczny budżet na imprezy promocyjne należeć będzie do oszczędnych...

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:41, 06 Lis 2009    Temat postu:

Łódzkie murale do rejestru zabytków? (weź udział w sondzie)

Aleksandra Hac
2009-11-05, ostatnia aktualizacja 2009-11-05 18:02

Dwójka łodzian przygotowała szlak turystyczny śladem wielkoformatowych malowideł na kamienicach. Aby je chronić, proponują też wpisanie ich do rejestru zabytków

W Łodzi zachowało się ponad 100 murali, najwięcej w centrum miasta. Niektóre w całej okazałości, choć mocno wyblakłe. Z innych pozostały tylko fragmenty i trudno się domyślić, że kiedyś były okazałymi grafikami.

Dwóje łodzian zafascynowanych przemysłową historią miasta, zapisaną na ścianach kamienic, stworzyła ewidencję starych murali. - One są częścią historii sztuki reklamy i designu. Dlatego chcemy uratować murale. To unikalne wielkoformatowe reklamy, część dobrze się zachowała. Mogłyby być atrakcją turystyczną Łodzi - mówi Katarzyna Jasińska, pomysłodawczyni akcji "Ratujmy łódzkie murale".

Wspólnie z Marcinem Polakiem próbuje przekonać łódzkich urzędników do otoczenia reklam troską. Sami starają się o wpisanie ich do rejestru zabytków. Znaleźli już poparcie w środowisku artystycznym. Projekt poparli m.in. Jarosław Suchan, dyrektor Muzeum Sztuki, Krzysztof Candrowicz, dyrektor Łódź Art Center, Adam Radoń, dyrektor Łódzkiego Domu Kultury, Jacek Michalak z galerii Atlas Sztuki, laureat Oscara Zbigniew Rybczyński oraz reżyser Józef Robakowski.

Para przygotowała też program wycieczki śladem murali i promujące je wycieczki. - Szlak jest w zasadzie gotowy. Pierwszą wycieczkę już zorganizowaliśmy - mówi Jasińska. - Design lat 60. i 70. staje się znowu modny, podobnie jak meble, wzory i tkaniny z tamtego okresu.

Ryszard Bonisławski, znawca Łodzi i jej historii: - Temat jest bardzo interesujący. Łódzkie murale zostały zaprojektowane przez świetnych plastyków. Sam nawet przygotowywałem się do programu w telewizji o tych pamiątkach. To kawałek naszej tożsamości.

Następnym krokiem akcji ma być przygotowanie z pomocą miasta materiałów informacyjnych - m.in. tablic z opisem poszczególnych murali. Ma ruszyć także strona internetowa. - Najpierw wpis do rejestru, potem zakończenie prac przy szlaku, a jeśli uda się jeszcze jakiś mural odnowić, to super - podsumowuje Jasińska.










Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Łódź, Forum o Łodzi Strona Główna -> Ciekawostki
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin