Forum Łódź, Forum o Łodzi Strona Główna Łódź, Forum o Łodzi
Witam na forum o Łodzi. Zapraszam do dyskusji
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cmentarze przy Ogrodowej
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Łódź, Forum o Łodzi Strona Główna -> Cmentarze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:10, 30 Maj 2006    Temat postu:

Artykuł z Gazety Wyborczej

Wrota, anioły i kaplica Karola Scheiblera

Joanna Podolska 30-05-2006 , ostatnia aktualizacja 30-05-2006 21:05

Każde skrzydło waży 120 kilogramów. Na każdym jest kilkadziesiąt metalowych rozet w formie stylizowanych kwiatów. We wtorek wróciły na swoje miejsce po remoncie. Drzwi po zachodniej stronie krypty kaplicy Karola Scheiblera to już kolejny fragment zabytku odnowiony z pieniędzy zebranych podczas listopadowej kwesty na Starym Cmentarzu


Każde skrzydło waży 120 kilogramów. Na obu jest kilkadziesiąt metalowych rozet w formie stylizowanych kwiatów. Remont kosztował ponad 8 tys. zł. Wykonany został w pracowni kowalstwa artystycznego Cezarego Wojdalskiego, tak samo jak wrota główne i drzwi w części wschodniej oddane w poprzednich latach. Ta część zabytkowych drzwi była najbardziej zniszczona. - Nie zachowała się w całości prawie żadna stara rozeta, większość trzeba było odtworzyć - mówi Wojdalski. Teraz wrota prezentują się okazale. Niestety nie można tego samego powiedzieć o pozostałej części kaplicy. Zabytek krzyczy o ratunek. Jednym z najbardziej palących tematów jest wzmocnienie konstrukcji, a także zdjęcie pozostałych trzech muzykujących aniołów (kiedyś było ich osiem!). - Trzeba się zastanowić, jak to zrobić. Musi powstać program rozbiórki. Nikt tego nie zrobi bez zastanowienia - podkreśla prof. Krzysztof Stefański, prezes Fundacji na Rzecz Ratowania Kaplicy Karola Scheiblera. Jest już zgoda właściciela obiektu - parafii ewangelicko-augsburskiej. - Jesteśmy wdzięczni za wszystko, co się robi z tym pięknym zabytkiem. Nie ma wątpliwości, że anioły powinny zostać zdjęte, by je remontować w pracowni - powiedział "Gazecie" ksiądz biskup Mieczysław Cieślar.

Jednak zgoda parafii to nie wszystko. Demontaż aniołów sporo kosztuje, a w tym roku z budżetu miasta nie przeznaczono na remont kaplicy ani złotówki. - Niestety, my więcej pieniędzy nie mamy. Co roku przeznaczamy z kwesty ponad 10 proc. na kaplicę i więcej nie możemy - podkreśla Cezary Pawlak, prezes Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem. Komisja zastanawiała się, jakie kolejne obiekty należy ratować. Chlubą towarzystwa może być wspaniale prezentujący się grobowiec Sophie Biedermann z aniołem pochylającym się nad dziećmi.

Kaplica Karola Scheiblera to najcenniejszy zabytek na Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej. Znajduje się na części protestanckiej. Powstał w 1888 roku, osiem lat po śmierci fabrykanta. Zaprojektowali go w stylu neogotyckiej świątyni Edward Lilpop i Józef Dziekoński. To perełka łódzkiej architektury. Od lat przyznają to specjaliści i miłośnicy Łodzi, ale brakuje środków, by obiekt ratować.


Fot. Tomasz Stańczak /AG
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:11, 17 Cze 2006    Temat postu:

Anioły na kaplicy Scheiblera wykonane są wg projektu Andrzeja Prószynskiego - najlepszego w tamtych czasach rzeźbiarza warszawskiego. Wykonane są z blachy cynkowej i są naturalnej wielkości.
Pierwotnie na kaplicy znajdowało się 8 aniołów - po dwa grające na: cytrzze, talerzach, trąbce i mandolinie. Dziś pozostały tylko 3.
Prowadzone są starania o odnowienie aniołów, ale koszt jednego to 25 tys. zł


Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Sob 21:30, 02 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:41, 25 Lip 2006    Temat postu:

Mauzoleum fabrykanta

Joanna Podolska
25-07-2006, ostatnia aktualizacja 25-07-2006 19:43

Piękny grobowiec Juliusza Kunitzera na ewangelickiej części Starego Cmentarza musi zostać wyremontowany, inaczej grozi mu zniszczenie. Stwierdzono to po zdemontowaniu zadaszenia. - Stan belek konstrukcyjnych jest katastrofalny - mówi konserwator Piotr Niemcewicz
Remont mauzoleum Kunitzera został wpisany do budżetu miejskiego konserwatora zabytków. O pieniądze wystąpiła parafia ewangelicko-augsburska, która jest dysponentem grobu fabrykanta. W tym roku miały zostać odrestaurowane mury i wzmocniony dach. Stanęły rusztowania. Przy wstępnych pracach wyłonił się jednak poważny problem konstrukcyjny.

- Stalowe belki są w takim stanie, że konieczny jest całkowity demontaż górnej części zabytku. Wcześniej musi zostać wykonany projekt odtworzenia zabytkowego dachu, dlatego musieliśmy wstrzymać prace - mówi konserwator Piotr Niemcewicz.

- Konstrukcja jest na tyle słaba, że nie pomoże żadne wzmocnienie. Należy wymienić cały dach zgodnie z wytycznymi ekspertów. Pierwszy krok to inwentaryzacja, a potem odtworzenie stalowej konstrukcji - przyznaje Marzena Otto z biura miejskiego konserwatora zabytków

Na remont zaplanowano w tym roku 50 tys. zł, a na konserwację całego obiektu - 250 tys. zł. Teraz cena wzrośnie. - Niestety, trzeba to wykonać - podkreśla Otto.

Jej zdaniem mauzoleum Kunitzera ma wysokie walory artystyczne. Poza ciekawą bryłą zachowały się przepiękne kraty w drzwiach wejściowych i otworach okiennych. Musiało być też piękne wnętrze, niestety nie przetrwały przekazy archiwalne, które by pokazały jak wyglądało. - Resztki marmurowych okładzin i szkiełek witrażu, który znajdował się pod kopułą, zostały wymiecione przy oczyszczaniu wnętrza. Wiemy jakie miały kolory, ale nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co na nich było - mówi Marzena Otto.

Mauzoleum Kunitzera znajduje się w głównej części ewangelickiej nekropolii, niedaleko kilku innych pięknych grobowców łódzkich fabrykantów wyznania ewangelickiego. Juliusz Kunitzer był jednym z najważniejszych przemysłowców Łodzi. Przybył tu w 1855 roku. Pracował najpierw w zakładach bawełnianych Edwarda Haentschla, potem inwestował głównie na Widzewie. Wybudował tam przędzalnię, tkalnię, zakład gazowy, farbiarnię i bielnik. Zakład przy ul. Rokicińskiej (dzisiejsza al. Piłsudskiego) stał się z czasem jednymi z najprężniej rozwijających się w Łodzi. W latach osiemdziesiątych Kunitzer założył spółkę z Juliuszem Heinzlem. Rezydencja Kunitzera stanęła przy ul. Spacerowej (dziś al. Kościuszki). Jej projektantem był Hilary Majewski. Budynek odbiegał stylem od większości łódzkich rezydencji. Wyróżniał się niesymetrycznym układem i licznymi tarasami. Losy willi zakończyły się równie nagle jak kariera właściciela. Kunitzer zginął w 1905 roku, został zastrzelony najprawdopodobniej przez nienawidzących go robotników. Nie miał potomstwa, więc swój spadek przeznaczył na cele charytatywne. Na miejscu jego willi wybudowano nowy gmach, w którym dzisiaj mieści się bank PKO. Grobowiec Kunitzera jest jednym z nielicznych śladów jego obecności w Łodzi.

ŹRÓDŁO: www.gazeta.pl/lodz


Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Sob 21:30, 02 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:36, 03 Sie 2006    Temat postu:

Grobowiec Hermanna Guenzla: Anioł znowu uskrzydlony

Joanna Podolska
03-08-2006, ostatnia aktualizacja 03-08-2006 18:31

Trwa drugi etap prac konserwatorskich na grobie rodzinnym Hermanna Guenzla, jednym z najpiękniejszych na Starym Cmentarzu

W ubiegłym roku przeprowadzono badania laboratoryjne; wykonane zostały podstawowe prace zabezpieczające, zrobiono też nowy fundament. Teraz ratowana jest centralna część zabytku, wokół którego stoją rusztowania.

Grobowiec znajduje się w części ewangelickiej nekropolii, w tej samej alei co neogotycka kaplica Karola Scheiblera. Anioł w powłóczystej szacie uchyla symboliczne drzwi do wiecznego życia. Jest na nich napis w języku niemieckim: "Bóg jest miłością". Gdy wiosną porządkowano teren wokół grobowca, w ziemi znaleziono elementy rzeźby: skrzydło i dłoń anioła, a także krzyż, który już wrócił na swoje miejsce.

- Anioł jest już prawie gotowy. Oczyściliśmy go, uzupełniliśmy braki i wzmocniliśmy cementową zaprawę. Będziemy jeszcze kłaść wyrównującą warstwę na całej powierzchni - mówi konserwator Piotr Niemcewicz. Przyznaje, że ma jeszcze do rozgryzienia poważny problem. - Po dotarciu do pierwotnego koloru okazało się, że pomnik miał początkowo odcień kremowo-różowo-czerwonawy i zastanawiamy się, czy do niego wrócić.

Hermann Ernest Guenzel był właścicielem firmy sztukatorsko-budowlanej. Nic więc dziwnego, że jego grobowiec jest tak wyszukany. Jan Dominikowski w swojej monografii Starego Cmentarza pisze, że pomnik prawdopodobnie pochodzi z rodzinnego przedsiębiorstwa specjalizującego się w pracach rzeźbiarsko-sztukatorskich i został wykonany już w końcu XIX wieku. Ale sam Guenzel zmarł dopiero w 1927 roku.

Cenny grobowiec jest ratowany z pieniędzy zebranych podczas listopadowej kwesty. Prace rozłożono na trzy lata. Samo odnowienie części centralnej będzie w sumie kosztować około 30 tys. zł. Konserwacją zajmuje się Piotr Niemcewicz z Torunia, ten sam, który wcześniej ratował przepiękny marmurowy pomnik na grobie Sophie Biedermann, a teraz także mauzoleum Juliusza Kunitzera. Kolejny etap prac to konserwacja pięknej metalowej kraty. Odrestaurowanym zabytkiem ma zaopiekować się gimnazjum nr 44.





ŹRÓDŁO: www.gazeta.pl/lodz


Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Sob 21:30, 02 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:28, 23 Paź 2006    Temat postu:

Ocalić od zapomnienia

Grabie, łopaty, sprawne dłonie i dużo chęci. Grupa młodych łodzian postanowiła uporządkować najstarszą część cmentarza ewangelickiego przy ulicy Ogrodowej w Łodzi. Nikt ich nie prosił, zrobili to, bo - jak mówią - chcą ocalić od zapomnienia swoje dziedzictwo.

Na tym cmentarzu nie mają żadnych przodków, chcieli zrobić po prostu coś dla miasta. Wszystko zaczęło się w Internecie. Najpierw spontaniczne krótkie rozmowy a potem hasło: zbierzmy się w niedzielę przed południem. Udało się!

Choć do akacji włączyła się niewielka grupa łodzian, przez pół dnia udało im się uprzątnąć kilka najstarszych nagrobków. Pracy było bardzo dużo - trzeba było wyrwać wszystkie chwasty i ustawić poprzewracane elementy nagrobków.

Na cmentarzu jest jeszcze wiele zapomnianych nagrobków. Nie wszystkie uda się posprzątać przed 1 listopada, ale cieszymy się, że mogliśmy choć trochę pomóc - mówią uczestnicy akcji. Efekty już widać.

Młodzi łodzianie chcą też włączyć się do corocznej kwesty na rzecz odnowy zabytków starego cmentarza. W tym roku kwesta rozpocznie się wcześniej, już w przyszły weekend. Do akcji włączają się wolontariusze. W sobotę uczniowie, w niedzielę harcerze zbierać będą pieniądze na remont najstarszej łódzkiej nekropolii. 1 listopada kwestować będą, obok członków Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem, dziennikarze, politycy, artyści . Ze składek uzbieranych w zeszłym roku udało się odnowić m.in. grób Sophie Biedermann w ewangelickiej części cmentarza.



(K.Jagodzińska - ŁWD)

www.wiadomosci.tvp.pl/lodz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:04, 04 Lis 2006    Temat postu:

Trzy pomniki

Joanna Podolska 27-06-2006 , ostatnia aktualizacja 27-06-2006 20:27

Zaczął się remont zabytkowych grobowców na Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej. Jako pierwsze stanęły rusztowania nad trzema pomnikami na części katolickiej,

* Najstarszy remontowany pomnik ma formę krzyża oplecionego bluszczem. Pochodzi najprawdopodobniej z 1899 roku. Na ustawionej pionowo otwartej księdze jest wzruszająca inskrypcja: "Śpijcie ukochani w tym cichym grobie, który łzy nasze będą rosiły, Aż znów razem będziemy przy sobie, Gdy Bóg po was przybędzie do mogiły". Grobowiec jest zaniedbany, ale bardzo piękny. Należał do rodziny Konradów. - Niewiele o niej wiadomo, ale najpewniej to ta rodzina przekazała część swojej ziemi na cmentarz - mówi Cezary Pawlak, prezes Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem.

* Chrystus błogosławiący schyla się nad grobowcem rodziny Goszkiewiczów, który znajduje się niedaleko kaplicy Heinzlów. - Trzeba będzie włożyć dużo pracy w odtworzenie twarzy, dłoni i wielu innych zniszczonych elementów - przyznaje konserwator Anna Połomka. Figura jest wykonana z wapienia, a cokół z piaskowca. Na razie zaczęto czyścić wapienną postać. Wszystkie prace będą wykonywane na cmentarzu.

* Niedaleko Chrystusa widać charakterystyczną postać Matki Boskiej stojącej na kuli ziemskiej. Pod stopą ma węża, który trzyma jabłko w paszczy - symbol zwycięstwa. Znajduje się na grobie rodziny Bocheńskich, o której też na razie niewiele wiadomo. - Osoby opiekujące się grobem obiecały odnaleźć nieco więcej informacji o zmarłych - cieszy się Cezary Pawlak. - Z pewnością Bocheńscy należeli do zamożniejszych łodzian. Wskazuje na to pomnik, a także miejsce ich pochówku.



To groby z przełomu XIX i XX wieku. Wybrali je do remontu konserwatorzy i historycy sztuki wspólnie z przedstawicielami Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem. Pieniądze na ich konserwację zebrano podczas listopadowej kwesty. W ubiegłym roku łodzianie wrzucili do skarbonek 70.719,32 zł, czyli o 7 tys. więcej niż rok wcześniej. Z tej kwoty część pieniędzy przeznaczona została na remont wejścia do krypty kaplicy Scheiblera na części ewangelickiej (już została wstawiona). W tej samej alei kontynuowany będzie remont przepięknego grobowca Hermanna Guenzla. Niedługo zacznie się konserwacja dwóch pomników na części prawosławnej. Natomiast rusztowania na części katolickiej stoją od tygodnia. Wszystkie trzy obiekty ratuje łódzka konserwatorka Anna Połomka ze swoją ekipą. Przeciętny koszt konserwacji jednego nagrobka wynosi 10-15 tys. zł.





ŹRÓDŁO: www.gazeta.pl/lodz


Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Sob 21:31, 02 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:05, 04 Lis 2006    Temat postu:

Na ratunek kaplicy Heinzlów

10.08.2006

Na katolickiej części Starego Cmentarza rozpoczął się kolejny etap odnawiania zabytkowej kaplicy Heinzlów, przemysłowców, którzy byli m.in. sponsorami głównego ołtarza łódzkiej katedry.

- Najważniejsze jest odwodnienie budowli - informuje Piotr Kłoda, dyrektor firmy konserwatorskiej prowadzącej prace przy kaplicy. - Zostanie też odrestaurowana polichromia na wewnętrznej ścianie. Te roboty powinny się zakończyć do listopada.
Niemal 50 proc. Zabytkowego ogrodzenia wokół budowli trzeba odtworzyć.

Przewidziano też renowację zabytkowego ogrodzenia wokół kaplicy.

- Niemal w 50 proc. trzeba je odtworzyć - mówi Janusz Cygankiewicz, mistrz kowalstwa artystycznego. - Zrobimy to w tym roku, a w przyszłym zostanie zamontowane.

Urząd Miasta, jak informuje Robert Jędrzejczak, pracownik miejskiego konserwatora zabytków, przeznaczył na tegoroczne prace 150 tys. zł. W ubiegłym roku na remont wydano 90 tys. zł.

Kaplica grobowa rodziny Heinzlów jest największą tego typu budowlą w części katolickiej nekropolii, powstawała w latach 1899-1903.




Niemal 50 proc. Zabytkowego ogrodzenia wokół budowli trzeba odtworzyć.



(ksaf) - Express Ilustrowany
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:06, 04 Lis 2006    Temat postu:

Większy ruch aut przy Manufakturze niszczy groby na cmentarzu przy Ogrodowej

17.08.2006

Pomniki na cmentarzu przy ul. Ogrodowej coraz szybciej niszczeją. Jedną z przyczyn jest zwiększony ruch aut przy Manufakturze. Szybkiej interwencji konserwatora wymagają nawet niektóre pomniki, które były remontowane kilka lat temu (m.in. za pieniądze łodzian zebrane podczas listopadowych kwest).
Mur cmentarza od ul. Karskiego został wykonany z cegieł pochodzących z zakładów Poznańskiego. Ten fragment jest w najgorszym stanie, już odchylił się od pionu. Dłoń anioła stojącego przy grobie rodziny Lesińskich dawniej była śnieżnobiała. Dziś jest ciemnoszara i kruszy się.

- Pomnik Stefana Pruszyńskiego był remontowany w 2001 roku. Dziś znów przydałby się mu remont - mówi Łucja Robak z Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem. - Cokół jest spękany, a płyta, wyczyszczona do białości, dziś jest szara od spalin i kurzu.

Do biura Miejskiego Konserwatora Zabytków zgłosiła się też rodzina zaniepokojona pochyleniem się muru, który oddziela cmentarz od nowej ulicy Karskiego.

- Zabytkowe pomniki na cmentarzu przy ul. Ogrodowej są w większości wykonane z piaskowca i wapienia. A jest to kamień bardzo wrażliwy na zanieczyszczenia w powietrzu - mówi Anna Połonka, konserwator zabytków, która od trzech lat ratuje pomniki na łódzkiej nekropolii. - Najgorsza jest sadza i spaliny. Na pewno takie bliskie sąsiedztwo centrum handlowego nie jest obojętne dla pomników. Przebudowa okolicznych ulic wymagała także prac ziemnych i z pewnością został zmieniony dotychczasowy podziemny system hydrologiczny, więc niektóre pomniki mogą być zagrożone wilgocią.

Są one niszczone także na skutek wstrząsów, jakie powodują tiry, przejeżdżające ulicami Ogrodową, Karskiego i Drewnowską.

Dyrekcja Manufaktury nie wyklucza, że w przyszłości włączy się w ratowanie pomników na najstarszym cmentarzu Łodzi. Na razie udostępni swoje parkingi w dniu Wszystkich Świętych.



Mur cmentarza od ul. Karskiego został wykonany z cegieł pochodzących z zakładów Poznańskiego. Ten fragment jest w najgorszym stanie, już odchylił się od pionu.

Dłoń anioła stojącego przy grobie rodziny Lesińskich dawniej była śnieżnobiała. Dziś jest ciemnoszara i kruszy się.

(mal) - Express Ilustrowany
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:06, 04 Lis 2006    Temat postu:

Remont kaplicy Heinzlów na Starym Cmentarzu

Joanna Podolska
2006-09-04, ostatnia aktualizacja 2006-09-04 20:55

Rów wokół kaplicy Juliusza Heinzla ma uchronić wspaniały zabytek przed przesiąkaniem wilgoci do wnętrza i do piwnic oraz izolować konstrukcję przed zniszczeniem.

Trwają prace nad ratowaniem kaplicy rodziny Heinzlów na części katolickiej Starego Cmentarza przy ul. Ogrodowej. To najpiękniejszy i z pewnością najokazalszy grobowiec w tej części nekropolii. Remont zaczęto od systemu wentylacyjnego i izolacji budowli. W tej chwili czyszczona jest fosa okalająca zabytek. - Trzeba naprawić i udrożnić studzienkę, która odprowadzała wodę z fosy. Teraz jest zamulona i nie spełnia swojej roli - mówi Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków, który wczoraj spotkał się z ekipą prowadzącą remont. Wokół budowli powstał teraz sporej szerokości rów. Okazuje się, że przez stulecie teren przylegający do kaplicy podniósł się prawie o 60 centymetrów. Trzeba go będzie obniżyć. W tym roku przeprowadzone zostaną jeszcze prace w krypcie, odnowiona zostanie również część balustrady wokół parkanu. Na ten cel przeznaczono 150 tys. zł z kasy miejskiej. Resztę remontu planuje się na następne lata.

- Prace potrwają kilka lat, ale liczę na to, że jesienią przyszłego roku kaplica Heinzlów będzie już mogła pełnić funkcję kaplicy pogrzebowej - mówi ksiądz Ireneusz Kulesza, dyrektor ds. ekonomicznych Kurii Metropolitalnej w Łodzi.

Piękny grobowiec rodziny Heinzlów powstał w latach 1899-1903 według projektu czołowego architekta berlińskiego Franza Schwechtena. Nawiązuje stylem do włoskiego renesansu, ale kształtem bardzo przypomina kaplicę Zygmuntowską na Wawelu. Nad jego ostatecznym kształtem pracowały na miejscu łódzkie firmy budowlane pod nadzorem Piotra Brukalskiego. Całość została zbudowana na planie kwadratu. Do wnętrza prowadzą wachlarzowe schody, które w tej chwili również są remontowane.

Zwraca uwagę bogate zdobnictwo kaplicy Heinzlów. Kopułę podtrzymuje dwanaście anielskich postaci. Piękne są także ornamenty w elewacji bocznej: rozety, gałązki laurowe oraz otaczająca bryłę balustradowa attyka o geometrycznych wzorach. Zresztą z każdej strony kaplica prezentuje się ciekawie i okazale. We wnętrzu zachował się wspaniały neorenesansowy wystrój: marmurowy ołtarz i posadzka, a także elementy sztukatorskie. Jednak na to, by zabytek znowu zalśnił pełnią urody trzeba jeszcze trochę poczekać.

Baron Heinzel

Juliusz Heinzel, dla którego zbudowana została kaplica, to najbogatszy łódzki przemysłowiec wyznania rzymsko-katolickiego. Urodził się w 1833 roku. Zaczynał karierę w tkalni Karola Scheiblera, ale wkrótce założył własny warsztat. Po kilku latach przeobraził go w największy na terenie Królestwa Polskiego zakład produkujący wyroby wełniane i półwełniane. Jego fabryka i pałac mieściły się przy ulicy Piotrkowskiej 104 (dziś w pofabrycznych budynkach znajdują się biura urzędu miasta i województwa, a pałac jest rezydencją łódzkich władz). To Heinzel - wraz z Juliuszem Kunitzerem - założyli Widzewską Manufakturę przy ulicy Rokicińskiej (dzisiejsza al. Piłsudskiego). W 1891 roku fabrykant nabył posiadłość i zamek w Coburgu w Turyngii z przynależnym im tytułem barona von Hohenfels. Zmarł tam w 1895 roku, ale zgodnie z ostatnią wolą pochowano go w Łodzi. Kondukt żałobny fabrykanta liczył setki mieszkańców Łodzi. W krypcie kaplicy spoczywają też inni przedstawiciele zasłużonego rodu. Kilka lat temu w grobowcu złożono urnę z prochami Walentyny baronowej Heinzel, która mimo że pół wieku przeżyła w Niemczech, zawsze czuła się Polką i chciała być pochowana w Łodzi.



Fot. Radosław Jóźwiak / AG

ŹRÓDŁO: www.gazeta.pl/lodz


Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Sob 21:31, 02 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:06, 04 Lis 2006    Temat postu:

Kucanie nad dziurą - skandaliczne toalety na łódzkich cmentarzach

26.08.2006

Stan toalet na łódzkich cmentarzach woła o pomstę do nieba.

- Proszę uważać - ostrzega chłopak, pytany o drogę do toalety na cmentarzu przy ulicy Szczecińskiej. - Lepiej nie korzystać, jeśli to nie jest absolutnie konieczne. Straszny brud i smród.

Zgadza się - odór ledwo można znieść, wody i kanalizacji brak, drewniane drzwi bez klamki, nie można się nawet zamknąć od środka.

Na Mani, przy głównym wejściu, stoją plastikowe przenośne toalety. W nich również nie można się zamknąć, a odór czuć już z daleka.

Na cmentarzu ewangelickim przy ul. Ogrodowej ustawiono dwie blaszane budki, jedną dla pań, drugą dla panów. Wewnątrz - jak w "sławojkach" - deska z dziurą.

Najgorsze wrażenie zrobiła na nas ubikacja na Starym Cmentarzu, również przy Ogrodowej. Budyneczek co prawda murowany, ale za to w środku zamiast sedesu - dziura w podłodze. Wody oczywiście nie ma.



(amo) - Express Ilustrowany
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:07, 04 Lis 2006    Temat postu:

Trzydniowa cmentarna kwesta

10.10.2006

Tradycyjna kwesta na rzecz ratowania zabytków Starego Cmentarza przy ul. Ogrodowej w tym roku będzie trwała trzy dni: 28 - 29 października oraz 1 listopada. W październikowy weekend w godz. 11 - 16 z puszkami będą dyżurować przedstawiciele Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem, przewodnicy po Łodzi, harcerze i wolontariusze. 1 listopada w godz. 9 - 19 pieniądze będą zbierać także dziennikarze, politycy, władze samorządowe, aktorzy, artyści.

Podczas ubiegłorocznej kwesty udało się zebrać rekordową kwotę ponad 70 tys. zł, dzięki czemu odrestaurowano kolejnych sześć pomników.

(mp.) - Dziennik Łódzki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:07, 04 Lis 2006    Temat postu:

Kwesta na Starym Cmentarzu

20.10.2006

Trzy dni będzie w tym roku trwać kwesta na rzecz ratowania najcenniejszych, wymagających pilnej renowacji pomników na Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej.

Członkowie Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem pojawią się z puszkami na alejkach tej najstarszej łódzkiej nekropolii już w weekend poprzedzający dzień Wszystkich Świętych czyli 28 i 29 października (w godz. 11 - 16). 1 listopada kwesta będzie prowadzona w godz. 9 - 19.

(mal) - Express Ilustrowany
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:07, 04 Lis 2006    Temat postu:

Atrakcją w czasie kwesty, której nie powinniśmy pominąć, będzie podświetlona kaplica Scheibleów. Będą to lampu halogenowe ustawione przez Straż Pożarną. Z pewnością bedzie to piękny widok.
Zapraszam za tem do zobaczenia w tych dniach kaplicy, a ja ze swej strony obiecuję chociaż jedno zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:08, 04 Lis 2006    Temat postu:

Ratujemy zabytki już od soboty

Joanna Podolska
2006-10-26, ostatnia aktualizacja 2006-10-26 18:41

Z pieniędzy wrzucanych przez łodzian do skarbonek na Starym Cmentarzu w tym roku uratowano osiem zabytkowych pomników, po dwa w części ewangelickiej i prawosławnej oraz cztery w części katolickiej.

Odnowione pomniki z łatwością można rozpoznać. Wśród zniszczonych, zmurszałych albo po prostu pokrytych patyną czasu grobowców wyróżniają się jasnym kolorem i wyszlifowanym kamieniem. - Staram się jednak, by nie wyglądały jak całkiem nowe, bo przecież niektóre mają ponad sto lat. Chodzi przede wszystkim o to, by im przywrócić urodę i przedłużyć życie o kolejne dziesięciolecia - tłumaczy konserwatorka Anna Połomka, która w tym roku uratowała trzy zabytkowe grobowce w części katolickiej tej nekropolii. Spędziła na cmentarzu kilka miesięcy. Wczoraj pokazywała efekty swojej pracy. Mogą je też podziwiać wszyscy odwiedzający Stary Cmentarz, m.in: wspaniałą otwartą księgę umieszczoną na ociosanych kamiennych głazach na grobie rodziny Konrad, rzeźbę błogosławiącego Chrystusa z pomnika Józefa Goszkiewicza czy postać Matki Boskiej Niepokalanej stojącej na kuli ziemskiej i przygniatającej stopą węża.

Niektóre pomniki wymagały wielu zabiegów konserwatorskich: oczyszczenia, uzupełnienia braków, a nawet całkowitej rekonstrukcji pewnych fragmentów. Chrystus z grobowca Goszkiewiczów nie miał ręki, fragmentów twarzy. - Nie było materiałów archiwalnych i nie wiedziałam, jak dokładnie wyglądała ta figura, ale któregoś dnia przyszedł pan, który pokazał mi stare zdjęcie, i pomnik wygląda teraz dokładnie tak jak w końcu XIX wieku - opowiada Połomka. Niedaleko głównej alejki oczyszczony został postument i krzyż na grobie Kornelii Waberskiej, natomiast w części prawosławnej uratowano dwa zabytki: pochodzący z przełomu XIX i XX wieku piaskowcowy pomnik braci Kriukow i wykonany przez znanego łódzkiego artystę Wacława Konopkę grobowiec Władimira Lieontowskiego. Łodzian z pewnością zadziwi przede wszystkim niezwykły grobowiec Hermanna Guenzla nieopodal kaplicy Scheiblera. Na razie zakończono konserwację centralnej części pomnika z postacią anioła uchylającego wrota życia wiecznego. Zaskakuje kolor grobowca o odcieniu lekkiego różu. - Bez wątpienia taki był oryginalny kolor, do którego dotarliśmy, choć faktycznie różni się od naszych przyzwyczajeń. Mieliśmy z tym pewien dylemat, ale postanowiliśmy wrócić do pierwotnego wyglądu - mówi konserwator Piotr Niemcewicz. W przyszłym roku z pieniędzy zebranych w tegorocznej kweście wyremontowane zostanie ogrodzenie wokół tego grobowca.

Kwestować zaczynamy już w sobotę i niedzielę. W weekend Towarzystwo Opieki nad Starym Cmentarzem zaprasza do kwestowania przede wszystkim młodzież. - Z doświadczenia ubiegłych lat wiemy, że jeszcze przed Wszystkich Świętych przychodzi na cmentarz bardzo wielu łodzian. Dlatego w sobotę w godz. 11-16 zapraszamy do pomocy uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i liceów, w niedzielę w tych samych godzinach harcerzy z łódzkich drużyn - mówi Cezary Pawlak, prezes TOnSC. Rejestracja grup i wydawanie puszek odbywać się będzie przy kancelarii części katolickiej Starego Cmentarza przy ul. Ogrodowej. 1 listopada przez cały dzień tradycyjnie kwestować będą dziennikarze, artyści, politycy. Łodzianie mogą wrzucać pieniądze do skarbonek albo wpłacać je na konto Bank BPH, ul. Wigury 21, 26106000760000320000551488.

Zachęcamy do hojnego wspierania akcji i ratowania zabytków łódzkiej kultury. Naprawdę warto.

UWAGA!

W sobotę i niedzielę w godz. 11-16 przewodnicy PTTK co godzinę będą oprowadzać po Starym Cmentarzu. Początek spacerów o każdej pełnej godzinie spod kaplicy Karola Scheiblera.



Kwestowanie na Starym Cmentarzu zaczęło się w 1995 roku. Akcję zainicjował Stanisław Łukawski, nestor łódzkich przewodników, oraz Wojciech Słodkowski, dziennikarz łódzkiej telewizji. Od tego czasu zawsze 1 listopada na trójwyznaniowej nekropolii pieniądze na ratowanie pomników zbierają łodzianie, którym zależy na zabytkach. Przychodzą dziennikarze, politycy, przewodnicy PTTK, harcerze, uczniowie. Od paru lat kwestę organizuje Towarzystwo Opieki nad Starym Cmentarzem. Do tej pory dzięki hojności łodzian udało się uratować grubo ponad 50 zabytkowych grobowców. Efekty kwesty są już bardzo widoczne.




Fot.Marcin Wojciechowski / AG

ŹRÓDŁO: www.gazeta.pl/lodz


Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Sob 21:32, 02 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Administrator
Administrator



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9350
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:08, 04 Lis 2006    Temat postu:

Skarbonki na start

Joanna Podolska
2006-10-27, ostatnia aktualizacja 2006-10-27 20:27

W weekend na zabytkowej trójwyznaniowej nekropolii przy ul. Ogrodowej pieniądze na ratowanie zabytków zbierać będą uczniowie, m.in. harcerze łódzkich drużyn. Każda złotówka się liczy.

- Z perspektywy kilku lat wiemy, że niektórzy przychodzą na Cmentarz Stary wcześniej, aby posprzątać groby, zapalić świeczki na grobach znajomych albo po prostu pospacerować. Niektórzy wrzucają niewielkie pieniądze za każdym razem, inni tłumaczą, że zrobią to 1 listopada. Dlatego zawsze warto tu czekać na tych, którym dobro zabytków leży na sercu - mówi Cezary Pawlak, prezes Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem. To on od kilku lat zaprasza do pomocy nauczycieli i uczniów liceów, gimnazjów, a nawet podstawówek. Niektórzy młodzi wolontariusze przychodzą na kwestę już od kilku lat.

W ubiegłym roku przez pierwsze trzy dni kwesty wolontariusze - głównie uczniowie, harcerze, studenci i przewodnicy PTTK - zebrali do skarbonek 16 908 zł. Oczywiście, największa suma - prawie 54 tys. zł - została zebrana w dniu Wszystkich Świętych, ale był to niebagatelny wkład w kwestę. A dzięki temu udało się w tym roku ocalić od zniszczenia osiem zabytków, cztery w części katolickiej, po dwa w prawosławnej i w ewangelickiej. Niektóre pomniki wymagały bardzo wielu zabiegów konserwatorskich: oczyszczenia, uzupełnienia braków, a nawet całkowitej rekonstrukcji pewnych fragmentów. Trzeba było odtworzyć skrzydło aniołowi, dłoń Chrystusowi, fragmenty twarzy Matce Boskiej. Niektóre pomniki potrzebują poważniejszych działań i prace rozłożono na kilka lat. Do najpiękniejszych tegorocznych dokonań (choć remont jeszcze nie został dokończony) należy grobowiec Hermanna Guenzla nieopodal kaplicy Scheiblera, ale też skromny grób rodziny Konrad z przepiękny krzyżem oplecionym bluszczem prezentuje się wspaniale. Niestety, wciąż jeszcze na Starym Cmentarzu bardzo wiele pomników potrzebuje ratunku.

Niektórzy wolontariusze nie tylko zbierają pieniądze, ale także porządkują teren. W ubiegły weekend grupa studentów z różnych łódzkich uczelni skrzyknęła się przez internet, wielu z nich to forumowicze "Gazety". Postanowili uprzątnąć cmentarz ewangelicki przed Wszystkimi Świętymi. - Miejsce i zakres obowiązków ustaliliśmy z Towarzystwem Opieki nad Starym Cmentarzem. O pomoc zwróciliśmy się do Praktikera, który przekazał nam dziesięć sztuk grabi do liści - opowiada Kasia Mikołajczyk. Te same grabie teraz będą wykorzystane przez uczniów, którzy w ten weekend przyjdą sprzątać zabytkową nekropolię.

Na cmentarzach jest teraz bardzo wiele osób. Wszyscy chcą uporządkować groby przed zbliżającym się dniem Wszystkich Świętych. - Niestety, mam mało siły, a wiele grobów i to na trzech cmentarzach, dlatego porządkuję je wolno. Ale kwiaty postawię dopiero 1 listopada - mówi Maria Kruk, emerytowana nauczycielka, która bardzo chwali coroczną akcję ratowania zabytków. - Aż miło patrzeć na te oczyszczone pomniki - podkreśla.

Sobotnia i niedzielna kwesta rozpoczyna się o godz. 11 i potrwa do godz. 16. Łodzianie mogą wrzucać pieniądze do skarbonek albo wpłacać je na konto Bank BPH, ul. Wigury 21, 26106000760000320000551488.

W sobotę i niedzielę w godz. 11-14 przewodnicy PTTK co godzinę będą oprowadzać po Starym Cmentarzu. Spacery o każdej pełnej godzinie rozpoczynają się przy kaplicy Karola Scheiblera.

ŹRÓDŁO: www.gazeta.pl/lodz


Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Sob 21:32, 02 Gru 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Łódź, Forum o Łodzi Strona Główna -> Cmentarze
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 1 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin