 |
Łódź, Forum o Łodzi Witam na forum o Łodzi. Zapraszam do dyskusji
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Marta
Administrator

Kto mieszka za sciana Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:36, 30 Lip 2008 Temat postu: Borysewo |
|
|
Dziś otwarcie safari koło Poddębic
12.07.2008
Dziś otwarcie pierwszego w województwie łódzkim, a trzeciego w Polsce safari. Na potrzeby zwierzyńca w Borysewie koło Poddębic zużyto 12 tys. metrów specjalnej siatki ogrodzeniowej, 3 tys. słupków i ok. 200 m sześciennych drewna. Przy okazji posadzono 1,5 tys. drzew i krzewów.
Safari oferuje do obejrzenia 38 gatunków ssaków ze wszystkich kontynentów. Niektórych okazów próżno szukać w innych zwierzyńcach. Bo czy ktoś widział np. zeedonka? Niektórzy nawet nie wiedzą, że takie zwierzę istnieje. Tymczasem to skrzyżowanie zebry i osła skubie sobie w najlepsze borysewską trawę. Tylko tutaj dozwolone są legalne łowy na dzikie zwierzęta. Oczywiście zamiast strzelby zabieramy ze sobą aparat fotograficzny i wyruszamy na wędrówkę alejami wśród niespotykanych gdzie indziej okazów. Dzieci z pewnością nie omieszkają dotrzeć do minizoo, gdzie będą mogły pobawić się z kózkami, osiołkami, afrykańskimi owieczkami i alpakami. Mogą też pojeździć na kucykach pod okiem opiekunki. Z wyspy zobaczyć można ptactwo wodne i ryby
Ostatnio zmieniony przez Marta dnia Pon 12:35, 01 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
Marta
Administrator

Kto mieszka za sciana Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 9351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 12:40, 01 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Zoo Safari po łódzku
Bartłomiej Dana
2008-08-15, ostatnia aktualizacja 2008-08-15 19:22
Białe kangury i wielbłądy istnieją naprawdę. Żeby je obejrzeć, nie trzeba lecieć do Australii czy Afryki. Wystarczy wybrać się do nowo otwartego safari w Borysewie koło Poddębic
- To zeedonk, skrzyżowanie zebry z osłem - Andrzej Pabich, właściciel Zoo Safari w Borysewie pokazuje zwierzę wyglądające jak osioł. Tylko nogi ma w paski. - Niektórzy nie wiedzą, że taka krzyżówka w ogóle istnieje. A tam trzymamy białego wielbłąda. Bardzo trudno takiego spotkać.
Na 15 ha borysewskiego safari żyje obok siebie ponad 200 zwierząt pochodzących ze wszystkich kontynentów. Niektórych gatunków na próżno by szukać w innych ogrodach zoologicznych. - Najbardziej jesteśmy dumni z dwóch młodych kangurów albinosów - opowiada właściciel. - Mają śnieżnobiałe futra i krwistoczerwone oczy. Są bardzo płochliwe, ale przy odrobinie szczęścia dają się pogłaskać.
Kilka tygodni temu urodził się osioł Poitou. Zwierzak ma wyjątkowo długie uszy i niespożyte ilości energii. Ciągle krąży wokół matki, trudno go dogonić.
Tuż obok niego pasą się zebu. - Czyli święte krowy, które chodzą po ulicach Indii - śmieje się właściciel.
Oprócz tego można tam zobaczyć szopy pracze, owce czterorogie, antylopy gnu oraz plujące alpaki sprowadzone z Chile.
Na wyprawę warto zabrać aparat. Andrzej Pabich pracuje z synem Dariuszem. Jak twierdzi, zwierzęta towarzyszyły im od zawsze. - Kiedyś zajmowaliśmy się końmi, owcami, kozami. Pomysł utworzenia zwierzyńca narodził się dziesięć lat temu. Nawiązaliśmy kontakty z ludźmi ze Stanami Zjednoczonymi, Holandią czy Niemcami. To stamtąd sprowadzamy większość zwierząt.
Wykończenie terenu zajęło trzy lata. Pabichowie zbudowali ocieplane hale, stajnie i boksy. Na środku wykopali duży staw. W przyszłości pojawi się w nim miniatura hipopotama. Właściciel chce również sprowadzić ptaki wodne.
Na ogrodzenie obszaru zużyto 12 kilometrów siatki. Zwierzęta odgradza od zwiedzających druciany płot. Dla bezpieczeństwa. - Nie trzymamy niebezpiecznych gatunków. Ale to w końcu dzikie zwierzęta i nie możemy mieć pewności, że któreś nagle nie zaatakuje - tłumaczy Pabich.
Ma już plany związane z rozbudową safari. - Myślimy nad wybudowaniem po drugiej stronie drogi ogrodu botanicznego - mówi. - Prowadziły do niego most w poprzek drogi. Ale wszystko jest jeszcze w fazie projektowania.
Jakie zwierzę najchętniej widziałby u siebie? - Chciałbym, żeby pojawił się biały tygrys sybryjski. Jest wyjątkowo rzadki. I równie drogi. Kosztuje sto tysięcy euro. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłości zamieszka z nami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rybol
Raczkujący

Kto mieszka za sciana Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:16, 04 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
|
Ta miejscowość nie nazywa się Borysewo tylko Borysew!!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|